Polskie Pola - Eko Platforma Centrum Zdrowia

Polskie Pola  - Eko Platforma  Centrum Zdrowia Miejsce spotkań z producentami zdrowej żywności, blogerami i miłośnikami zdrowego trybu życia.

☝️ Bardzo ciekawa informacja. Popularny słodzik może zwiększać ryzyko zawału oraz udaru. Erytrol może też zaszkodzić jel...
02/03/2023

☝️ Bardzo ciekawa informacja. Popularny słodzik może zwiększać ryzyko zawału oraz udaru. Erytrol może też zaszkodzić jelitom. - Powstaje on dopiero w procesie fermentacji, co przybliża go do sztucznych słodzików, które nie są obojętne dla organizmu. Nie został on na tyle dokładnie przebadany, by stwierdzić, że jest w stu procentach bezpieczny - tłumaczy dr n. o zdr. Hanna Stolińska.

Erytrytol to powszechny dodatek do żywności (na etykietach oznaczony symbolem E968), stosowany jako zamiennik cukru.

Popularny słodzik może zwiększać ryzyko zawału oraz udaru. Erytrol może też zaszkodzić jelitom. - Powstaje on dopiero w procesie fermentacji, co przybliża go do...

Chleb nie musi być przygotowywany z mąki. Bez trudu zrobimy domowe pieczywo, używając kaszy lub warzyw. Brzmi nietypowo?...
03/01/2023

Chleb nie musi być przygotowywany z mąki. Bez trudu zrobimy domowe pieczywo, używając kaszy lub warzyw. Brzmi nietypowo? Pewnie dla wielu osób tak, ale ci, którzy nie chcą jeść glutenu, na pewno znają sposoby na zrobienie takiego pieczywa. Poniżej znajdziecie kilka ciekawych przepisów 👇

Chleb nie musi być przygotowywany z mąki. Bez trudu zrobimy domowe pieczywo, używając kaszy lub warzyw. Brzmi nietypowo? Pewnie dla wielu osób tak, ale ci, którzy nie chcą jeść glutenu, na pewno znają sposoby

Mydło w kostce – prosta zmiana   !by Who Will Save The Planet
27/12/2022

Mydło w kostce – prosta zmiana !

by Who Will Save The Planet

Jak twierdzą “niektórzy” (ciekawe, czy zgadniecie kogo mam na myśli ;)), potrafię być irytująca ze swoim “napij się wody”. Woda jest dla mnie remedium na wszystko. Boli Cię głowa? Napij…

Najzdrowsza przyprawa. Wymiata trójglicerydy z krwi, chroni przed cukrzycą, zawałem i wirusami!Łagodzi stan zapalny, zap...
15/12/2022

Najzdrowsza przyprawa. Wymiata trójglicerydy z krwi, chroni przed cukrzycą, zawałem i wirusami!

Łagodzi stan zapalny, zapobiega próchnicy, chroni przed cukrzycą i wirusami. Cynamon słynie z szeregu imponujących działań zdrowotnych. Świetnie sprawdza się nie tylko jako aromatyczna przyprawa do ciast, lecz także jako dodatek do owsianki czy zimowej herbaty.

Z opracowania opublikowanego w "Pharmacognosy Research" dowiadujemy się, że cynamon wykazuje właściwości:

przeciwutleniające
przeciwzapalne,
przeciwcukrzycowe,
przeciwbakteryjne i przeciwnowotworowe,
antycholesterolowe.

Dzięki dużej zawartości przeciwutleniaczy, a konkretnie polifenoli, zmniejsza także stany zapalne. Substancje te neutralizują wolne rodniki, które przyczyniają się do uszkodzenia komórek w organizmie. Polifenole to także świetny element profilaktyki dla osób zagrożonych chorobami serca - zawałem, miażdżycą.

Cynamon zapobiega bowiem schorzeniom poprzez działanie polegające na obniżeniu poziomu cholesterolu oraz trójglicerydów we krwi. Jest także polecany osobom z cukrzycą typu 2, ponieważ zapobiega wahaniom cukru we krwi.

Cynamon dobrze sprawdza się także w diecie niskokalorycznej, odchudzającej, w związku z czym wspiera proces zmniejszania masy ciała oraz ilości tkanki tłuszczowej. Jedna łyżeczka zawiera jedynie 10 kcal. Dzięki słodkawemu posmakowi może służyć jako zamiennik cukru.

Łagodzi stan zapalny, zapobiega próchnicy, chroni przed cukrzycą i wirusami. Cynamon słynie z szeregu imponujących działań zdrowotnych. Świetnie sprawdza się nie...

Najgorsze ryby na świątecznym stole.W święta wyjątkowo chętnie sięgamy po ryby. To ukłon w stronę tradycji, a w dodatku ...
13/12/2022

Najgorsze ryby na świątecznym stole.

W święta wyjątkowo chętnie sięgamy po ryby. To ukłon w stronę tradycji, a w dodatku ryby to samo zdrowie. Ale czy na pewno? Dietetycy zdradzają, których gatunków ryb na swoim stole, by nie zaserwowali oraz tłumaczą, jakie grzechy popełniamy najczęściej.

1) Karp

Karp zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe: omega-3 i omega-6, a do tego witaminy B1, B6, B12 oraz PP. Badanie opublikowanie w "JAMA Internal Medicine" dowodzi, że dzięki kwasom tłuszczowym spożywanie ryb wiąże się z mniejszym ryzykiem wystąpienia kolejnego zdarzenia takiego jak zawał serca lub udar mózgu. Czy można więc powiedzieć, że karp to polski król świątecznego stołu?

- Do jedzenia ryb podejdźmy świadomie – w święta czujemy się rozgrzeszeni, jedząc karpia. A przecież poza białkiem niewiele ma składników, za które cenimy ryby, jest dosyć tłusty i kaloryczny. W rzeczywistości niewiele też w nim kwasów omega-3 – tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie dietetyk Kinga Głaszewska.

2) Panga

Coraz rzadziej wybieramy ją w sklepach, choć jeszcze niedawno szturmem wdarła się na polskie stoły. Nic dziwnego, jest smaczna, mięsista i bez ości, a przy tym bardzo tania. W hodowli żyje jednak w tragicznych warunkach – najczęściej ryby są stłoczone w niewielkich zbiornikach, co wymaga podawania im antybiotyków, by zmniejszyć ryzyko zakażeń. Mimo to niektóre badania wskazują, że nawet 70 proc. pangi trafiającej na rynek europejski może być skażona drobnoustrojami.

- To nie ryba, ale twór genetyczny, stworzony na potrzeby szerokiego rynku konsumpcyjnego. Odpowiednio się ją karmi, podając hormony wzrostu, tak by w krótkim czasie uzyskała odpowiedni gabaryt – dodaje w rozmowie z WP abcZdrowie dietetyk mgr Agnieszka Piskała-Topczewska z Nutritionlab.

3) Łosoś

- Uwaga na łososia, zwłaszcza że chętnie sięgamy po ryby, które mają intensywny, różowy kolor. Tymczasem dziki łosoś północnoatlantycki ma beżowy kolor mięsa i jeśli możemy, to właśnie po takiego łososia sięgajmy, jeśli nie – darujmy sobie tę rybę w ogóle – radzi mgr Piskała-Topczewska.

Dodatkowo, choć również zawiera kwasy tłuszczowe omega-3, to ten hodowlany jest źródłem przede wszystkim omega-6. Stosunek omega-6 do omega-3 w łososiu hodowlanym wynosi 14:1, a w dzikim – 3:1. To oznacza, że jedząc łososia z hodowli, dostarczamy nawet czternastokrotnie więcej kwasów omega-6 niż omega-3. Wszystko przez soję, składnik paszy, jaką hodowcy karmią ryby.

Nadmiar kwasów omega-6 ma działanie prozapalne, tym samym zwiększając m.in. ryzyko chorób serca, zespołu metabolicznego, cukrzycy typu 2., niektórych nowotworów czy chorób neurodegeneracyjnych.

- Łosoś to bardzo dobry wybór, lecz nie taki, który pochodzi z hodowli. Może zawierać metale ciężkie i toksyny, więc lepiej z niego zrezygnować w święta. Warto zaś wybierać łososia pochodzącego z ekologicznych hodowli lub łososia dziko żyjącego – dodaje w rozmowie z WP abcZdrowie dietetyk, mgr Klaudia Ruszkowska.

4) Tuńczyk

To jedna z ryb, która również może zawierać duże ilości metali ciężkich, podobnie jak miecznik czy makrela królewska. Badania wskazują, że skażenie ryb metylortęcią może niwelować prozdrowotne właściwości ryb.

- Ostatnią kategorią ryb, których lepiej unikać, są ryby, które żyją wiele lat. Np. tuńczyk – aby uzyskać odpowiedni gabaryt, czyli ok. 40-50 kg, musi żyć ok. 20-30 lat. Najczęściej też tuńczyki są poławiane w takich morzach, w których dochodzi do największej liczby różnego rodzaju katastrof statków przewożących ropę do Europy itd. Stężenie kadmu, ołowiu czy cynku są wielokrotnie przekroczone w mięsie niż jakiekolwiek dopuszczalne normy – mówi mgr Piskała-Topczewska.

Jakie są najczęstsze świąteczne grzechy Polaków?

- Karp należy do ryb tłustych. Jak to możliwe, skoro 100 g ma ok. 127 kCal? Wszystko przez to, jak go przygotowujemy, bo na święta Polacy najchętniej karpia smażą, w dodatku w panierce. Głęboki tłuszcz, intensywnie zrumienienie panierki i do tego podanie ryby z ciężkimi tłustymi dodatkami, jak smażone czy pieczone ziemniaki. Duża ilość tłuszczu znajduje się też w rybiej skórze, a wiemy, że amatorów przysmażonej na patelni skóry karpia jest wielu – mówi mgr Ruszkowska.

Na cenzurowanym znalazł się także klasyczny śledzik w oleju, którego bez problemu kupimy niemal w każdym sklepie.

- Jeśli sięgamy po gotowce, to niestety będzie to bardzo tłusta propozycja, a w dodatku prawdopodobnie będzie zawierał mniej zdrowy olej słonecznikowy, pośledniej jakości. To bomba kaloryczna, a przy tym nie wiemy, ile taki produkt leży w sklepowej lodówce i jak długo narażony jest na takie czynniki, jak temperatura czy światło, mające wpływ na wartość odżywczą ryby – dodaje ekspertka.

- Pamiętajmy, że śledzie są też bogatym źródłem soli, więc osoby z nadciśnieniem i innymi chorobami układu krążenia, z problemem obrzęków i zaburzeniami pracy nerek powinny zachować ostrożność. Z uwagi na to, że śledź jest tłustą rybą, również zalecam ostrożność osobom z problemem hipercholesterolemii czy dyslipidemii. Dla nich kwasy tłuszczowe omega-3 są również zbawienne, ale w tym przypadku szczególnie trzeba uważać na sposób podania śledzia i ewentualne dodatki do niego – dodaje.

Opracowała Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski

W święta wyjątkowo chętnie sięgamy po ryby. To ukłon w stronę tradycji, a w dodatku ryby to samo zdrowie. Ale czy na pewno? Dietetycy zdradzają, których gatunków...

Coraz bardziej popularna staja się eliminacja cukru na rzecz jego zamienników. Dla niektórych jest to konieczność, dla i...
14/11/2022

Coraz bardziej popularna staja się eliminacja cukru na rzecz jego zamienników. Dla niektórych jest to konieczność, dla innych – duże udogodnienie w życiu. Ale czy wszystkie są tak samo zdrowe? Niestety nie, w dodatku niektóre z nich tylko udają, że są zdrowszą alternatywą.

1. Zamienniki cukru, czyli co?
Agnieszka Pocztarska, to założycielka bloga i profilu na Instagramie ''Czytamy etykiety'', który zrzesza m.in. inżynierów technologii żywności i żywienia i biotechnologów żywności. W sieci promują oni zdrowy styl życia i edukują Polaków na temat składu popularnych produktów. Na oficjalnym profilu na Instagramie pojawiła się ostatnio "ściąga" dla osób szukających zdrowszej alternatywy dla cukru.

"Słodziki – mniej lub bardziej słusznie – doczekały się łatki produktów szkodliwych. Czy słusznie – zależy, jaki to słodzik" – czytamy.

Zostały one podzielone na kilka grup:

słodziki, które mają niski indeks glikemiczny i mogą być spożywane przez osoby zmuszone do eliminacji cukru, czyli diabetyków oraz inne osoby z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej,

substancje, które nie są sacharozą, ale wciąż zawierają cukry i mogą być wysokokaloryczne oraz mają wysoki indeks glikemiczny,

słodziki sztuczne, czyli syntetyczne – nawet kilkaset razy słodsze od cukru, po które sięgają często osoby, które szukają niskokalorycznej czy właściwie bezkalorycznej alternatywy

2. Dobre dla diabetyków i nie tylko?
W pierwszej grupie zostały wymienione trzy substancje, które biją od kilku lat rekordy popularności. To stewia, ksylitol i erytrytol. Stewia to bylina należąca do rodziny Asteraceae – astrowatych, nazywana jest też miodowym liściem. Ksylitol, o którym mówi się potocznie cukier brzozowy, pozyskiwany był niegdyś z kory brzozowej, a dziś przy produkcji na masową skalę – także z kukurydzy. Erytrytol czy erytrol to trzecia naturalna substancja wytwarzana z pszenicy lub skrobi kukurydzianej.

Stewia i ksylitol mają bardzo niski indeks glikemiczny, z kolei erytrytol nie podnosi poziomu glukozy we krwi w ogóle. Ich obecność w diecie może też pozytywnie wpływać na organizm.

Stewia ma działanie przeciwgrzybicze i antybakteryjne, podobnie jak ksylitol.

- Potrafi rozbijać niekorzystny biofilm, chroniąc przed próchnicą, a nawet wspierając leczenie chorób w obrębie jamy nosowo-gardłowej czy zatok. Co więcej, wpływa negatywnie na bakterię Clostridium difficile – potwierdza w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Magdalena Cubała-Kucharska, specjalistka medycyny rodzinnej, założycielka Instytutu Arcana.

- Mamy gumy do żucia, a nawet probiotyki z ksylitolem. Jedynym skutkiem ubocznym może być u niektórych osób efekt przeczyszczający – tłumaczy ekspertka.

Do mniej znanych zamienników należą: tagatoza oraz inulina. One także mają niski indeks glikemiczny, a w dodatku inulina jest coraz częściej doceniana za właściwości prozdrowotne.

- Inulina to rodzaj błonnika, prebiotyk, który stanowi pożywkę dla bakterii jelitowych. Z łatwością fermentuje w jelitach, więc niestety nie każdy będzie mógł ją stosować z uwagi na potencjalne ryzyko wzdęć – tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie dietetyk, mgr Celina Całka-Kinicka z Centrum Medycznego Damiana.

3. Naturalne alternatywy dla cukru. Lepiej uważaj
Miód, syrop klonowy, daktylowy, a może z syrop agawy? To substancje pochodzenia naturalnego, uchodzące za zdrową alternatywę cukru. Każdy z nich może oddziaływać korzystnie na zdrowie, np. miód zawiera cenną dla serca acetylocholinę czy wiele mikroelementów. Z kolei syrop daktylowy to źródło witamin z grupy B.

Wszystkie jednak mają wysoki lub dość wysoki indeks glikemiczny i są kaloryczne.

- Stosowanie miodu, syropu daktylowego czy syropu z agawy jako zamienników cukru jest złudne. Niestety obserwuję taki szkodliwy trend wśród moich pacjentów, wśród których wielu sądzi, że łyżeczka miodu czy cukru brązowego to zdrowsza alternatywa cukru, więc nie trzeba ich ograniczać. A przecież nadal za ich sprawą do organizmu dostarczamy cukry proste – ostrzega dietetyk.

- Zresztą podobny tok rozumowania pojawia się w odniesieniu do produktów, które nie mają dodanych cukrów, np. batoników daktylowych. Tymczasem same daktyle są bogatym źródłem fruktozy, czyli cukrów prostych – dodaje.

4. Słodziki syntetyczne na cenzurowanym
Spór o bezpieczeństwo czy potencjalny szkodliwy wpływ na zdrowie słodzików syntetycznych trwa od dawna. Choć określone normy spożycia mają gwarantować, że słodziki nie wyrządzą nam krzywdy, to wyniki badań nie są jednoznaczne.

Niektóre badania wskazują, że aspartam i acesulfam K można powiązać z nowotworami, w tym z rakiem piersi czy tymi, które są skutkiem otyłości. Inne wskazywały na związek między sztucznymi słodzikami a niekorzystnymi zmianami w mikrobiocie jelitowej.

Dr Cubała zwraca uwagę, że aspartam jest także ekscytotoksyną. Tym mianem określa się sztuczne substancje masowo dodawanej do żywności, które mają na celu poprawienie jej smaku.

- Może działać pobudzająco na mózg czy w ogóle na układ nerwowy. Szczególnie zagrożone są w tym przypadku dzieci czy osoby o obniżonej barierze mózgowo-jelitowej, u których spożywanie ekscytotoksyn może skutkować różnego rodzaju zaburzeniami – mówi ekspertka.

Jednak zdaniem ekspertki zanim sięgniemy po substancje słodzące, należałoby zadać sobie pytanie o to, co stoi za poszukiwaniem słodkiego smaku.

- Osobną kwestią, niezależną do tego, czy słodzimy naturalnymi słodzikami, sztucznymi czy cukrem, jest problem uzależnienia od słodkiego smaku. Uważam, że problem nie tkwi w tym, że stosujemy zamienniki cukru, czy też jakiego typu one są, ale w tym, że generalnie mamy wówczas większą tendencję do spożywania jedzenia śmieciowego, co zwiększa też nieświadomą konsumpcję cukru. Lubimy sobie posłodzić, lubimy sobie w ten sposób dogadzać, bo sygnał o słodkim smaku wpływa na układ nagrody w mózgu – podsumowuje lekarka.

(autorka Karolina Rozmus, dziennikarka Wirtualnej Polski)

Coraz bardziej popularna staja się eliminacja cukru na rzecz jego zamienników. Dla niektórych jest to konieczność, dla innych – duże udogodnienie w życiu. Ale czy...

Nadmierne pocenie się podczas upałów może jeszcze potęgować nieodpowiednia kuchnia. Przy wysokich temperaturach najlepie...
05/08/2022

Nadmierne pocenie się podczas upałów może jeszcze potęgować nieodpowiednia kuchnia. Przy wysokich temperaturach najlepiej zrezygnować z wysokoprzetworzonej żywności, a także tłustych i pikantnych potraw, które obciążają układ pokarmowy i nasilają wydzielanie potu. Niewskazane są także kawa i alkohol. - Dieta idealna na upały powinna opierać się przede wszystkim na uzupełnianiu wody. Możemy to zrobić, dostarczając organizmowi płynów oraz warzyw i owoców - tłumaczy Małgorzata Lenart, dietetyk.

1. Zero przetworzonej żywności i ostrych przypraw
W trakcie upałów na pewno powinniśmy unikać wyskoprzetworzonej żywności, fast foodów oraz tłustych i smażonych potraw z nadmiarem czerwonego mięsa i węglowodanów.

- Takie posiłki bardzo obciążają układ pokarmowy, który musi włożyć dwa razy więcej energii w proces trawienia, a to powoduje nadmierne pocenie się. Dodatkowo po takiej kuchni mamy uczucie ciężkości, co też jest bardzo dokuczliwe podczas upałów - tłumaczy Małgorzata Lenart, dietetyk.

Ponadto zawierają one bardzo dużo soli, której nadmiar może prowadzić do odwodnienia.

Podczas upałów najlepiej zrezygnować też z ostrych przypraw, które także nasilają pocenie się. - Podobnie jak przetworzona żywność, również pikantne jedzenie jest dużym obciążeniem dla organizmu, który musi wyprodukować wówczas więcej enzymów trawiennych - zaznacza dietetyk.

2. Zrezygnuj z kawy i alkoholu
Niewskazany jest też nadmiar kawy, która podnosi ciśnienie krwi i odwadnia. - Jeśli nie możemy się bez niej obyć, to na pewno powinniśmy przy tym pić znacznie więcej wody niż zazwyczaj, żeby nawodnić krew i tym samym obniżyć ciśnienie - tłumaczy Małgorzata Lenart.

Przy wysokich temperaturach bardzo szkodliwy jest też alkohol. - To mit, że zimne drinki mogą nas ochłodzić na plaży, działają wręcz przeciwnie. Dlatego w środku dnia przy pełnym słońcu najlepiej w ogóle z niego zrezygnować - ostrzega dietetyk.

Alkohol ma działanie odwadniające, więc podczas upału, kiedy bardziej się pocimy, może błyskawicznie dojść do odwodnienia i udaru cieplnego. - Jeśli chcemy się napić alkoholu, to poczekajmy z tym do wieczora, kiedy temperatura trochę spadnie. W tym przypadku, podobnie jak przy kawie, zawsze powinniśmy łączyć to z piciem wody - dodaje.

3. Postaw na warzywa, owoce i wodę
W związku z nadmiernym poceniem się, dieta idealna na upały powinna opierać się przede wszystkim na uzupełnianiu wody. - Można to zrobić, dostarczając płynów jak i produktów, które zawierają bardzo dużo wody - wyjaśnia dietetyk.

- Powinniśmy więc zadbać o lekką kuchnię z przewagą warzyw i owoców, które zawierają dużo wody. W przypadku warzyw będą to m.in. pomidory, papryka i ogórki, a wśród owoców np. arbuz, który składa się praktycznie tylko z wody - zwraca uwagę Lenart.

Dzięki warzywom i owocom uzupełniamy też niezbędne witaminy i mikroelementy, które wypacamy.

Ile wody powinno się pić w trakcie upałów? - Zaleca się minimum 2 litry wody mineralnej dziennie, najlepiej z dodatkiem cytryny, która dodatkowo orzeźwia. Wszystko zależy jednak od indywidualnego zapotrzebowania, a także okoliczności, np. wysiłku fizycznego. Kiedy tracimy więcej potu, może to być trzy litry lub więcej - tłumaczy dietetyk.

Dodaje, że jej temperatura powinna być pokojowa. Zbyt zimne lub zbyt gorące napoje sprawiają, że organizm gorzej dostosowuje się do panującej na zewnątrz temperatury.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Nadmierne pocenie się podczas upałów może jeszcze potęgować nieodpowiednia kuchnia. Przy wysokich temperaturach najlepiej zrezygnować z wysokoprzetworzonej żywności,...

W sezonie letnim najbardziej cieszymy się z tego, że z łatwością znajdujemy wiele świeżych warzyw i owoców, które w inny...
13/07/2022

W sezonie letnim najbardziej cieszymy się z tego, że z łatwością znajdujemy wiele świeżych warzyw i owoców, które w innych okresach roku są trudno dostępne, a nawet nie do końca smaczne. Bez większych problemów możemy więc kupić truskawki, jagody, czereśnie czy wiśnie. Uwielbiamy też bób, sałatę, młodą kapustę, pomidory czy dymkę. Kolejnym plusem letnich miesięcy jest też fasolka szparagowa, która jest szybka w przygotowaniu i niezwykle smaczna. Co kryje w sobie to warzywo?

Fasolka szparagowa pochodzi z Ameryki Południowej. Uprawiana była już przez starożytnych Inków i Majów. W diecie meksykańskiej warzywo to ma swoje miejsce od 7 tysięcy lat. Do Europy fasolkę szparagową przywieźli hiszpańscy żeglarze.

W XVI wieku stała się ona we Francji bardzo popularnym warzywem. Aktualnie fasolę uprawia się prawie we wszystkich krajach świata, a szczególnie upodobali ją sobie Chińczycy, Hindusi i mieszkańcy Indonezji.

Fasolka szparagowa występuje w odmianie żółtej i zielonej. Ta pierwsza jest delikatniejsza w smaku, ale szybciej twardnieje i jeśli jest zbyt dojrzała pojawiają się w niej sztywne włókna. Ta druga ma bardziej wyrazisty smak, ale jednocześnie wraz z dojrzewaniem nie staje się zbyt włóknista.

W sezonie bez trudu kupimy surową fasolkę szparagową, która posiada najwięcej cennych składników odżywczych. Poza sezonem jest za to dostępna prawie w każdym sklepie spożywczym w formie mrożonej. Mrożenie zmniejsza ilość składników odżywczych, ale zaledwie o ok. 10 proc. Warto więc jadać fasolkę szparagową o każdej porze roku.

Fasolka szparagowa w 90 proc. składa się z wody. Posiada też dużo błonnika, antyoksydantów i flawonoidów. Znajdziemy w niej mnóstwo witamin, takich jak: witamina A, K, E, C, witaminy z grupy B, a także składników mineralnych, np.: wapń, potas, mangan, żelazo, sód, fosfor, cynk, magnez. Co ważne, w 100 g fasolki znajdziemy zaledwie niecałe 30 kcal.

Dlaczego warto jeść fasolkę szparagową?
Poza tym, że niska kaloryczność fasolki szparagowej pozwala na wprowadzenie jej do diety osób dbających o linię, zawartość licznych składników odżywczych sprawia, że powinna być ona spożywana również z innych powodów. Jakich?

👉 Fasolka szparagowa jest warzywem bogatym w błonnik. Dzięki niemu wspiera trawienie oraz przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej. Na dłużej zaspokaja głód i pomaga usunąć z organizmu toksyny.

👉 Poprawia funkcjonowanie układu pokarmowego, zapobiegając zaparciom i wspomagając wchłanianie składników odżywczych z pokarmu. Ponadto zmniejsza ryzyko pojawienia się raka jelita grubego. Należy jednak pamiętać, że jednocześnie fasolka wywołuje wzdęcia, więc nie powinniśmy jej spożywać w nadmiarze, szczególnie przy schorzeniach układu pokarmowego.

👉 Regularne jedzenie fasolki szparagowej wspiera funkcjonowanie układu odpornościowego, co wiąże się również ze zmniejszaniem ryzyka zachorowania na raka. Chroni organizm przed działaniem wolnych rodników.

👉 Fasolka szparagowa pozytywnie wpływa na kondycję naszej skóry i chroni ją przed procesami starzeniowymi. Dzięki niej na dłużej zachowamy młody wygląd.

👉 Warzywo to korzystnie oddziałuje na kobiecy organizm, zmniejszając uciążliwe objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego czy też menopauzy, czyli drażliwość, zmiany nastroju, uderzenia gorąca. Ponadto spożywanie fasolki wspomaga krzepliwość krwi, więc zmniejsza krwawienia miesiączkowe.

👉 Kwas foliowy obecny w fasolce szparagowej sprawia, że jest ona szczególnie polecana kobietom w ciąży. Kwas foliowy wspiera prawidłowy rozwój płodu oraz zmniejsza ryzyko pojawienia się u niego wad genetycznych. Dodatkowo ten składnik odżywczy stymuluje produkcję białych krwinek w organizmie, więc może okazać się przydatny w przypadku leukopenii o wirusowym pochodzenia.

👉 Duża zawartość wody w fasolce szparagowej pozwala na utrzymanie dobrej kondycji układu moczowego. Spożywanie tego warzywa pomaga w profilaktyce chorób nerek i pęcherza moczowego. Jednocześnie przyspiesza usuwanie kwasu moczowego, więc jest wsparciem leczenia artretyzmu oraz pomaga w jego detoksykacji.

👉 Fasolka szparagowa jest doskonałym źródłem białka roślinnego, które jest bardzo potrzebne osobom na diecie wegetariańskiej i wegańskiej. Jest świetnym zastępnikiem dla białka odzwierzęcego. Może być też spożywana przez osoby uczulone na białko mleka krowiego. Dodatkowo fasolka posiada dużo wapnia i żelaza, które również jest ważne dla wegan i wegetarian.

👉 Fasolka szparagowa ma niski indeks glikemiczny, co oznacza, że nie powoduje nagłego wyrzutu glukozy. Jest więc polecana diabetykom oraz osobom z insulinoopornością. Warzywo to ma pozytywny wpływ na funkcjonowanie serca i układu krążenia. Obniża poziom złego cholesterolu we krwi, więc zmniejsza ryzyko pojawienia się miażdżycy oraz zawałów serca. Pomaga też w regulowaniu ciśnienia tętniczego, więc zapobiega udarom mózgu.

👉 W fasolce szparagowej znajduje się również zeoksantyna, która chroni oczy przed szkodliwym działaniem promieniowania UV. Absorbuje je w siatkówce i zapobiega rozwojowi zwyrodnień plamki żółtej.

❗️ Wprowadzenie do swojej diety fasolki szparagowej ma więc bardzo pozytywny wpływ na organizm. Musimy tylko pamiętać, że warzywo to nie może być jedzone na surowo. Zawiera toksalbuminę, która jest substancją toksyczną. Każda obróbka termiczna skutecznie ją neutralizuje, więc fasolka gotowana w wodzie lub na parze, grillowana bądź smażona jest już całkowicie bezpieczna, smaczna i zdrowa.

W sezonie letnim najbardziej cieszymy się z tego, że z łatwością znajdujemy wiele świeżych warzyw i owoców, które w innych okresach roku są trudno dostępne, a nawet nie do końca smaczne. Bez większych problemów

Bakterie w pożywieniu mogą doprowadzić do niedowładu i porażenia nerwów.Latem jedzenie chętnie zabieramy w plener – świe...
11/07/2022

Bakterie w pożywieniu mogą doprowadzić do niedowładu i porażenia nerwów.

Latem jedzenie chętnie zabieramy w plener – świetnie smakuje na kocu w lesie czy podczas całodziennego pobytu na plaży. Lubimy też coś przekąsić, gdy wybieramy się w podróż samochodem. Jednak niektóre nasze decyzje mogą spowodować, że narażamy się na zakażenie groźnymi bakteriami, a nawet – na zatrucie toksynami z rozgrzanego plastiku. Skutki mogą być tragiczne.

Latem jedzenie chętnie zabieramy w plener – świetnie smakuje na kocu w lesie czy podczas całodziennego pobytu na plaży. Lubimy też coś przekąsić, gdy wybieramy się w podróż samochodem. Jednak niektóre nasze decyzje mogą spowodować, że narażamy się na zakażenie groźnymi bakteriami, a nawet – na zatrucie toksynami z rozgrzanego plastiku. Skutki mogą być tragiczne.

Salmonella, gronkowiec złocisty, pałeczki jadu kiełbasianego, bakteria E. coli, yersinia czy listeria to chorobotwórcze patogeny, które wyjątkowo lubią wysokie temperatury. Szacuje się, że w przypadku określonych patogenów optymalne warunki środowiskowe sprawiają, że ich liczba może się podwajać co 15-20 minut. Nasz żołądek jest stosunkowo dobrze przystosowany do ochrony przed bakteriami powodującymi zatrucia pokarmowe i dzięki kwasowi solnemu potrafi je unieszkodliwiać. Kolejną barierą jest nasza mikroflora – głównie jelitowa.

Jednak gdy podczas upałów z biegiem godzin bakterie namnażają się gwałtownie, do naszego organizmu trafia potężna ilość patogenów. Zbyt duża, by uniknąć zakażenia.

- Gronkowcem nie zakazimy się drogą pokarmową. Nasz przewód pokarmowy jest tak skonstruowany, że mamy kilogramy własnych bakterii, a za sprawą pożywienia przechodzi przez niego jeszcze wiele innych, bo żadne jedzenie nie jest jałowe. Ale toksyny są już niebezpieczne – tłumaczy ekspertka.

Staphylococcus aureus, czyli gronkowiec złocisty, wytwarza m.in. enterotoksyny odpowiedzialne za zatrucia pokarmowe.

- To one, a nie sam gronkowiec złocisty, powodują zaburzenia jelitowe, a objawy zatrucia w tym przypadku mogą być nawet bardzo burzliwe – podkreśla prof. Zajkowska.

Salmonella chętnie bytuje w niedogotowanym i surowym mięsie oraz jajach. Najlepszym podłożem dla gronkowca są słodycze – ciastka, lody, kremy, a nawet galaretki owocowe. Jeśli jedziesz na biwak, uważaj także na konserwy mięsne oraz zapasteryzowane w domu zupy, nawet na bazie warzyw, bo może się w nich kryć toksyna botulinowa. Ciepło lubi też listeria, która z powodzeniem rozwija się w produktach mlecznych czy mięsnych, ale może znaleźć się też na skórce warzyw i owoców.

Najczęściej pojawiają się objawy zapalenia jelit w postaci biegunki i bólu brzucha. W przypadku niektórych szczepów E. coli może dojść do zatrucia połączonego z krwotocznym nieżytem jelita grubego lub pęcherza moczowego.

Bakterie Shigella z kolei wytwarzają enterotoksynę o działaniu neurotoksycznym. Mogą uszkadzać wątrobę i stawy. Listeria może prowadzić do zajęcia ośrodkowego układu nerwowego i wywoływać zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy mózgu. Salmonella najczęściej odpowiada za biegunkę czy wymioty, jednak może też doprowadzić do posocznicy, a w przypadku toksyny botulinowej (jad kiełbasiany - przyp. red.) – u zakażonych osób może dojść do niedowładu lub porażenia nerwów czaszkowych.

- Żywność znajdująca się w sklepach czy restauracjach jest monitorowana na wielu etapach, ale już nasza codzienna higiena czy jej brak oraz niewłaściwe przechowywanie żywności są największym ryzykiem – przyznaje ekspertka.

Latem jedzenie chętnie zabieramy w plener – świetnie smakuje na kocu w lesie czy podczas całodziennego pobytu na plaży. Lubimy też coś przekąsić, gdy wybieramy...

Trzeba koniecznie czytać dokładnie składy produktów spożywczych, które wkładamy do koszyka na zakupy. Można się bardzo o...
07/07/2022

Trzeba koniecznie czytać dokładnie składy produktów spożywczych, które wkładamy do koszyka na zakupy. Można się bardzo oszukać.

"Z czego zrobiony jest chleb kukurydziany? Z mąki kukurydzianej pomyślicie. Otóż nie - w tym chlebie nie ma ani grama kukurydzy, jest za to: mąka żytnia, mąka pszenna, płatki żytnie, płatki owsiane, płatki pszenne, płatki sojowe, gluten pszenny, mąka sojowa, drożdże, woda i sól. Mąki kukurydzianej brak"

Z wiedzy i doświadczenia Katarzyny Bosackiej korzysta wielu Polaków. Dziennikarka z ochotą dzieli się z nimi poradami na temat zdrowego żywienia. Ostatnio zwróciła uwagę na to, aby czytać dokładnie składy

Polecamy krótki wywiad z Justyna Glusman reprezentującą Fala Renowacji, aktywistką miejską, ekonomistką i badaczką specj...
08/05/2022

Polecamy krótki wywiad z Justyna Glusman reprezentującą
Fala Renowacji, aktywistką miejską, ekonomistką i badaczką specjalizująca się w zagadnieniach polityki regionalnej. 👏

📌Polecamy krótki wywiad z Justyna Glusman, aktywistką miejską, ekonomistką i badaczką specjalizująca się w zagadnieniach polityki regionalnej.
🌍 Justyna Glusman opowiedziała nam o swojej działalności jako dyrektorka koordynatorka ds. zrównoważonego rozwoju i zieleni w Urzędzie m.st. Warszawy oraz o wyzwaniach, jakie katastrofa klimatyczna stawia przed miastami.

Fundacja Strefa Zieleni GEF - Green European Foundation Justyna Glusman

🎥 https://www.youtube.com/watch?v=FH9YaFSF-_Q

Fala Renowacji udostępniła parę dni temu swoje uwagi dotyczące projektu nowelizacji dyrektywy EPBD! Polecamy uwadze 👇
12/04/2022

Fala Renowacji udostępniła parę dni temu swoje uwagi dotyczące projektu nowelizacji dyrektywy EPBD! Polecamy uwadze 👇

🚨Przekazaliśmy nasze uwagi do projektu nowelizacji dyrektywy EPBD!

🏡Dyrektywa o charakterystyce energetycznej budynków to jeden z kluczowych elementów pakietu . Sektor budowlany jest niezwykle istotny w kontekście europejskich celów redukcji emisji CO2, ale bardziej energooszczędne budynki to także dodatkowe korzyści społeczne, zdrowotne i gospodarcze.

▶️Unijna dyrektywa ustanawia ramy prawne dla przyspieszenia 🌊 i dekarbonizacji zasobu budowlanego w EU do roku 2050, a także redukcję 60% emisji z budownictwa do roku 2030 🌍

▶️Nowelizacja dyrektywy ma na celu zwiększenie tempa renowacji, szczególnie budynków o najgorszych parametrach, poprawę jakości powietrza, cyfryzację systemów energetycznych budynków i skuteczniejsze finansowanie inwestycji w sektorze.

☝️Główne punkty to:

➡️ stopniowe wprowadzanie minimalnych standardów charakterystyki energetycznej (MEPs - Minimum Energy Performance Standards) tak, aby uruchomić przede wszystkim renowację budynków w najgorszym standardzie

➡️ wyższy standard dla nowych budynków i ambitniejsze podejście do budynków zeroemisyjnych

➡️ wdrożenie długoterminowych krajowych planów renowacji budynków (NBRP – National Building Renovation Plans)

➡️ rozwiązania cyfrowe, świadectwa charakterystyki energetycznej budynków (EPC – Energy Performance Certificates), klasy charakterystyki energetycznej budynków opartych na wspólnych kryteriach

➡️ przyjęcie definicji głębokiej renowacji i paszportów renowacji budynków

📝W stanowisku Fala Renowacji zwróciliśmy uwagę na kwestie, które pomogą zmniejszyć ryzyko uruchomienia krótkoterminowych, płytkich renowacji uniemożliwiających uchwycenie pełnego potencjału renowacji i powiązanych z nią pozytywnych efektów:

👉 konieczne jest zapewnienie, by budynki o klasie F i G od samego początku były poddawane modernizacji do wysokiego standardu (minimum C lub wyżej) wraz z przejrzystym harmonogramem czasowym dla rozwoju w zakresie MEPS

👉 ważne jest wyznaczenie wymagań dla budynków o innych klasach energetycznych (nie tylko budynków o najgorszej charakterystyce energetycznej

👉 bardzo istotna będzie harmonizacja EPC, by osiągnąć lepszą jakość etykiet energetycznych i ich wdrażania.

🏡Dodatkowe uwagi:

🔹Konstrukcja świadectw charakterystyki energetycznej (EPC - Energy Performance Certificates) powinna być lepiej dopasowana do głębokiej modernizacji całego zasobu budowalnego, a więc zakres ich stosowania rozszerzany tak, aby objął cały zasób przed rokiem 2030 i lepiej uwzględniał pozytywne efekty modernizacji.

🔹Świadectwa powinny być zintegrowane z innymi istniejącymi bazami danych i narzędziami, takimi jak wskaźnik gotowości budynku (SRI - Smart Readiness Indicator) poprzez cyfrowe dzienniki budynków (Digital Building Logbook).

🔹Konieczne jest uwzględnienie kontroli i weryfikacji systemów technicznych budynków oraz wdrożenie jednolitego europejskiego szablonu tak, aby umożliwić porównania między krajami UE.

🔹W kontekście kwestii zdrowotnych i warunków klimatycznych w pomieszczeniach zaproponowaliśmy rozważenie minimalnych wymagań w zakresie jakości środowiska w pomieszczeniach (IEQ - Indoor Environmental Quality) (z technologią dezynfekcji wykorzystującą UV-C jako ważną jej częścią).

🔹Dodatkowo, wskaźniki gotowości budynku powinny być obowiązkowe i wprowadzone wraz ze świadectwami charakterystyki energetycznej (EPC) dla dużych i nowych niemieszkalnych budynków.

🔹Państwa członkowskie powinny promować automatyzację budynków, instalowanie systemów kontroli i inteligentnych liczników tak, aby oszczędzać energię, ale także w celu pozyskiwania danych w czasie rzeczywistym. Bazy danych powinny być dostępne dla interesariuszy.

🔹Wprawdzie Krajowe Plany Renowacji Budynków mają bardziej operacyjny charakter, ale kraje unijne powinny zostać zobowiązane do raportowania działań i prezentowania kwantyfikowalnych celów.

🔹Konieczne będzie przygotowanie rynku pracy rozwój i szkolenia dla profesjonalistów ds. renowacji. Rozwój umiejętności i wsparcie techniczne powinny być finansowo wspierane przez istniejące i nowe instrumenty z wykorzystaniem unijnego Funduszu Socjalnego związanego z działaniami na rzecz klimatu (Social Climate Fund) i system handlu uprawnieniami do emisji.

Link do pełnego stanowiska w komentarzu.

Ministerstwo Rozwoju i Technologii Ministerstwo Klimatu i ŚrodowiskaKomisja Europejska w Polsce Renovate Europe EU REGIO Poland

Adres

Broniewskiego 50
Warsaw
01-716

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Polskie Pola - Eko Platforma Centrum Zdrowia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria