28/03/2026
Dobry pomysł od Pomysłodawcy
Wie co je 😉
⚠️😱NIE WIERZYŁEM, że ta nowa seria produktów "Zero-E" od JBB Bałdyga nie jest marketingową ściemą! Serio!
Tym bardziej, że jak pisałem nie tak dawno - od lat słyszymy my-konsumenci od różnych mniejszych, czy większych producentów, że „nie da się zrobić bezpiecznej wędliny bez dodatku azotynu sodu (E250) czy soli peklowej na masową skalę” i musi on być, bo inaczej produkt się zepsuje, albo zatrujemy się jadem kiełbasianym, bla, bla, bla…
Otóż...DA SIĘ! Co udowadniałem w moich postach wiele razy i ta biała kiełbasa z szynki, z nowej serii „Zero-E” jest na to kolejnym dowodem - w dodatku bardzo smacznym.
Jak zwykle szczerze mogę powiedzieć, że to MOIM ZDANIEM jedna z najsmaczniejszych białych kiełbas dostępnych w tzw. szerokiej dystrybucji, którą kiedykolwiek jadłem, przyjemnie rozdrobniona, fajnie gra pod zębem, a majeranek robi tu znakomitą robotę i nie trzeba go szukać z mikroskopem. Serio.
Ale wracając do meritum...
NIE DODANO do niej azotynu sodu (E250) W ŻADEN sposób tj. wprost, czy „tylnymi drzwiami” poprzez redukcję naturalnych azotANÓW np. z selera czy buraka do postaci azotYNÓW, aby sztucznie „wyczyścić etykietę”.
Tu NAPRAWDĘ ich nie dodano, a etykieta jest czysta zgodnie z rzeczywistością i potwierdzają to NIEZALEŻNE badania w akredytowanym laboratorium, których aktualne wyniki zostały mi udostępnione przez JBB Bałdyga.
Jak to się stało, że dostałem te wyniki badań?!
Zacznijmy od początku...
Wszystko zaczęło się 29 stycznia 2026 roku, gdy byłem na wyjeździe w Brazylii, wtedy seria „Zero-E” miała swoją premierę, o której w ramach współpracy reklamowej poinformowała na swoim profilu FB Pani Katarzyna Bosacka, a Wy zbombardowaliście mnie wiadomościami o tym fakcie - luźną ręką dostałem ich kilkaset.😄
Wówczas pod tym nagraniem u Pani Bosackiej zamieściłem dość chłodny (delikatnie mówiąc) komentarz wskazujący, że sama nazwa „Zero-E” brzmi pięknie i marketingowo, ale ja jako świadomy konsument oczekuję informacji o braku dodanych azotanów i azotynów w jakikolwiek sposób, aby mieć pewność, że te wyroby są czyste.(link do tego nagrania dołączam w komentarzach)
No i tego co wydarzyło się później nie mogłem się spodziewać.
Zamiast typowego PR-owego bełkotu czy innej wymijającej odpowiedzi w social mediach, dosłownie w ciągu kilku godzin skontaktował się ze mną przedstawiciel JBB i mailowo umówiliśmy się na drugi dzień na rozmowę głosową na Whatsapp, bo przypomnę - byłem w Brazylii.
Podczas naszej rozmowy poinformował mnie, że chcieliby ze mną podjąć współpracę, a ta seria produktów jest naprawdę wolna od jakkolwiek dodanych azotanów i azotynów, no i oczywiście, że są gotowi odpowiedzieć na każde moje niewygodne pytanie w tym temacie.
Wówczas (30 stycznia 2026) w ramach posta (link w komentarzach) poinformowałem Was o tym bez wskazywania nazwy marki, że jak wrócę, to mogę mieć „hit, który zatrzęsie polskim rynkiem spożywczym, jeśli to co zadeklarował mi przedstawiciel producenta okaże się prawdą”
Po powrocie z Brazylii spotkałem się z ludźmi od marketingu JBB na neutralnym gruncie - w Warszawie - o czym również Was poinformowałem 27 lutego (link w komentarzach).
Nasza rozmowa trwała prawie 6 godzin i to nie była prezentacja pięknych slajdów w PowerPoincie, ale konkretna, momentami wręcz brutalna dyskusja o kształcie i kierunkach obecnego rynku przetwórstwa mięsnego, a także dostępnych nowych technologiach.
Konsensusem tego spotkania było odkrycie, że mamy wspólny mianownik z JBB - oni mają ambicję zapoczątkować realne, długofalowe zmiany na polskim rynku przetwórstwa mięsnego w zakresie zmniejszania użycia wszelkich dodatków technologicznych, w tym AZOTANÓW i AZOTYNÓW, przy produkcji wędlin, CZYLI dokładnie TAK SAMO jak ja - o czym wie każdy, kto czytał moje posty w temacie wędlin.
Nadmienię przy okazji, że JBB Bałdyga, to 🇵🇱POLSKA rodzinna firma, która urosła do roli jednego z największych graczy na rynku przetwórstwa mięsnego w Polsce, więc ich działania MOGĄ realnie kształtować obraz polskiego rynku, bo konkurencja będzie musiała podążać za trendami, które oni mogą tworzyć.
Dlatego postanowiłem przyjąć propozycję współpracy od JBB przy serii „Zero-E” - co podkreślam, bo mają też produkty w swojej ofercie, z którymi się nie zgadzam, ALE wiem, że NIE DA SIĘ od razu wszystkiego zmienić na lepsze „ot tak” jak za dotknięciem magicznej różdżki.
Jednak doceniam, że JBB wykonało tak wyraźny krok na masową skalę w dobrą stronę dla nas-konsumentów i chcę im pomóc jeszcze lepiej te produkty dopracować z perspektywy świadomego konsumenta, a także pomóc w zapoczątkowaniu realnych zmianach rynku przetwórstwa mięsnego w Polsce „od środka”, bo wierzę, że z takim „graczem” to możliwe!
Krótko mówiąc im więcej świadomych konsumentów zacznie kupować produkty bez dodatku azotanów i azotynów, tym szybciej ruszy lawina zmian na lepsze w wielu innych produktach dostępnych na naszym rynku, a serię „Zero-E” traktuję jako początek efektu kuli śnieżnej, której niniejszym chcę dać dodatkowy rozpęd.
Mogę Wam też powiedzieć, że już po Wielkanocy jadę bezpośrednio do Łysych, do zakładu produkcyjnego JBB i zabieram Was ze sobą, bo mam plan relacjonować Wam ten wyjazd.
Na miejscu mam spotkać się z technologami, marketingiem i samym właścicielem, bo wiem, że ta linia może być jeszcze lepsza, również pod względem transparentności etykiety i komunikacji z nami-konsumentami.
Sprawdzę też wszystko co będę mógł od podszewki wraz z kolejnymi niezależnymi badaniami laboratoryjnymi, aby jak zawsze uczciwie i szczerze polecić Wam pozostałe wyroby z tej serii, a także przybliżyć Wam nowoczesną technologię, z której pomocą wyeliminowano dodawanie azotanów i azotynów do tych wyrobów - jednocześnie zachowując bezpieczeństwo mikrobiologiczne i ładny kolor wędlin.
Choć mogę uchylić Wam już dziś rąbka tajemnicy, że to ta metoda, o której istnieniu już dawno pisałem tj. na bazie naturalnych polifenoli.
Reasumując czuje, że wchodzimy w nową erę, gdzie giganci w końcu zaczynają słuchać świadomych (słowo klucz) konsumentów.
Dlatego u mnie na Święta będzie biała kiełbasa „Zero-E” od JBB, bo nie tylko NIE DODANO do niej azotanów i azotynów, ale na 100 g produktu użyto 100 g czystego mięsa wieprzowego z szynki. Nie dodano też fosforanów, glutaminianu monosodowego, nie ma karagenu, błonników bambusowych, skrobi, białka sojowego czy innych „zapychaczy”, które mają udawać mięso.
Da się? DA SIĘ! POLECAM!👍🔥
📷Zdjęcie składu jak zawsze wrzucam w komentarzu.📷
~Kamil
ℹ️[ z marką JBB Bałdyga] - producent NIE MIAŁ wpływu na treść niniejszego posta, a nawet nie znał jego treści przed publikacją, bo nasza współpraca oparta jest na uczciwości i transparentności.