18/06/2026
Ostatnio w rolkach pojawia się sporo nabiału, dlatego chciałem napisać Wam kilka słów o moich dostawcach.
Kamila z Domu na Wzgórzu była moją nauczycielką historii. Dziś robi fenomenalne sery. Wasze ulubione? Krowia i kozia gouda, brie oraz wielki Maasdam.
Michał z Serowarni Golęczewo przyjechał aż z Wielkopolski, żeby przywieźć mi swoje wyroby. Klasyki? Zdecydowanie ser pleśniowy Gapiszon, kremowe jogurty i trzy krowie sery, które znikają praktycznie zaraz po dostawie.
Ser Rudnicki to czysty przypadek. Znalazłem jego nabiał, przeglądając Instagrama. Każdy produkt był dla mnie sporym zaskoczeniem — że tutaj, w Polsce, można robić zagraniczne klasyki jeszcze lepiej. Hity? Obłędna stracciatella, ricotta z cytrynowym finiszem i nieśmiertelny Mr. Wrinkle, którego u nas nazywamy Kozią Praliną.
Oli z Serolli to również sprawka internetu. Zadzwoniłem z pytaniem, czy mogę wpaść za 20 minut i szybko czegoś spróbować. Zgoda była natychmiastowa. Przyjeżdżam, a tam krowy na pastwisku i gość o dobre 10 lat młodszy ode mnie, mieszający coś w kotle. Kilka szybkich testów, prośba, żebym mógł dostać trochę jego produktów, i tak trafił do nas. Dziś widujemy się w każdy poniedziałek i sobotę. Masło, jogurty, świeże mleko i genialne jajka.
Każdy produkt w moim sklepie ma swoją historię. Wielu producentów znam osobiście i widziałem, jak pracują. Za tym wszystkim stoi jakość, pasja i serce wkładane w każdy produkt.
Dlatego do zobaczenia u mnie.
Na Górnych Wałów 22.