10/10/2013
Pasta jak kiełbasa :-), można się śmiać ale coś w tym jest. Zapewne przez ogromną ilość czosnku i majeranku, a także przez pomidory. Zdarzyło mi się jeść w dzieciństwie kiełbase swojską ze wsi, bo w sklepie nie było i też była mocno przyprawiona.
Kasza jęczmienna nie należy w kuchni do mojej ulubionej, zapewne przez krupnik i stołówkę gdzie serwowano ją z cynaderkami.
Jednak to cudo jest świetnym wynalazkiem kiedy dzieci śmigają do szkoły, w lodówce puchy i soczewica się skończyła, a żadne ziarno nie jest namoczone ani zamrożone. Także wtedy kiedy z kasą krucho i trzeba wybierać między kilogramem fasoli za 8 zł, a właśnie kaszą jęczmienną za 2 zł lub pęczakiem za 2.60 zł.
Przepis pochodzi z książki nabytej w 94', mam ją do dziś ale raczej wszystkie przepisy były modyfikowane, bo wychodziło niezłe paskudztwo :-).
Ta pasta z pszenicy wychodzi świetna ale dawno nie robiłem. Natomiast z kaszy lub pęczaka pojawia się często odkąd dzieciaki pochłaniają z nią kanapki w tempie ekspresowym, zwłaszcza ze świeżym białym pieczywem.
Maszynka do mielenia mięsa to chyba niezbędnik w mojej kuchni. Patrzę na ten przepis i nie dodaję ani oleju, ani wody, a tym bardziej łyżki margaryny bo wegańskiej szkoda ale i tak jej nie mam bo dla mnie za droga.
Zamiast koncentratu lub o zgrozo ketchupu wysmażam sos pomidorowy z przyprawami. Dla łapiących za słowa dodam, że w swoim życiu dodawałem do tej pasty i ketchup oraz koncentrat jak nic innego nie miałem.
Polecam pastę, bardzo ją lubię. Poza tym tania i prosta.